HiMalayan Expedition – Dhaulagiri 2008 part 7. HiMalajska Wyprawa Ryszarda Pawłowskiego – Dhaulagiri 2008 cz. 7. /Version english and polish/

HiMalayan Expedition – Dhaulagiri 2008 – in review.

Camp 2 established

19.04.2008 As planned, we left the Base on April 18 and after 7 h of marching we reached Camp 1 at the altitude of 5900m.

Base Camp

At 7 am, April 19, Artur Hajzer and Robert Szymczak set off in order to establish Camp 2 and spend there a night – they were carrying loads of equipment, fuel and food for 4 days. Their plan was to spend two nights in a light, single-layer HiMountain tent – Viper. At 10 am, they were followed by Ryszard Pawłowski and Piotr Snopczyński, who were carrying a bigger 3-person HiMountain tent – Expedition 3, yet they were not planning to spend a night in Camp 2.

Podejście do obozu 1.

The mountain action was developing fast, as if catching up on the time wasted during the unfortunate caravan, in accordance to an old climbing wisdom: slow on approach, fast in the wall -)

HiMalayan Expedition – Dhaulagiri 2008

Adventure in Camp 2

21.04.2008 This season expeditions operating on Dhaulagiri decided to set up Camp 2 at the altitude of 6750m, instead of 6400m as previously. This decision was caused by bad experience from previous years and high avalanche risk. Artur Hajzer and Robert Szymczak reached Camp 2 at 1:00 pm – they trusted that they were acclimatised enough on Island Peak. They were still feeling well so they dug two platforms, set up their tent and started preparing for a bivy. At around 4:00 pm they received the equipment transported by Ryszard Pawłowski and Piotr Snopczyński.

At around 5:00 pm Artur Hajzer started showing symptoms of high altitude deterioration and swelling of the brain. Without any delay a decision was made to descend to Camp 1. Robert Szymczak (expedition’s doctor) gave Artur an injection of dexametazon. The Polish-Czech team that was at the time in Camp 2, consisting of Kinga Baranowska, Kasia Skłodowska, Radek Jarosz, Zdenek Hruby, offered their help. Also a Spanish climber, called Fernan, was helping in the operation. Thanks to their aid hours Artur was back to Camp 2 in only two hours and he was soon back in shape. As it often happens in similar cases, descending by just 300m can cause a full recovery of consciousness and strength – then the injured climber can continue descending on his own. Nevertheless, Radek Jarosz accompanied Artur all the way to Camp 1. Weather conditions, as often in the afternoon, were very bad: blizzard, fog and low temperature. The route was almost unmarked. Radek’s self-control and GPS allowed the two climbers to reach Camp 1 before dusk. Kinga Baranowska accompanied them half the way, looking after Artur and trying to prevent frostbites from occurring. Then, together with the Spanish climber Fernan, she made a hard return climb to Camp 2. Zdenek Hruby helped Robert Szymczak, who was also not in the best condition, return to Camp 2 (initially both of them were helping Artur ‘to keep on going’). In Camp 1, Artur and Radek were received by Ryszard Pawłowski and Piotr Snopczyński. In the morning, Artur returned to the Base – the threat was over. After a few hours, he was joined in the Base by Robert Szymczak. Now they are both feeling fine and back in shape. Ryszard and Piotr continue their climbing action – they set off towards Camp 2 in order to spend a night there. We have already been informed that they have reached Camp 2 and everything is ok. Tomorrow, April 21, they are planning to return to the Base Camp.

HiMalayan Expedition – Dhaulagiri 2008

Obóz 2 założony.

19.04.2008.

18 kwietnia zgodnie z planem opuściliśmy bazę i po 7 godzinach marszu dotarliśmy do obozu 1 na wysokości 5900 m.

Robert Szymczak na podejściu do obozu 2

19 kwietnia o 7.00. rano Artur Hajzer i Robert Szymczak z kompletem ładunków, gazem i żywnością na 4 dni wyruszyli w góre z zamiarem założenia i spędzenia nocy w obozie 2. W planach przewidywali dwie nocki w lekkim, szturmowym, pojedynczym namiocie HiMountain – Viper. Około godziny 10.00. ich śladem podążyli Ryszard Pawłowski i Piotr Snopczyński z większym podwójnym namiotem HiMountain – Expedition 3 bez zamiaru spędzania nocy w obozie 2.

Obóz 2 – 6750 m n.p.m

Akcja rozwija się szybko – jakby chciano nadrobić opóźnienia z okresu nieszczęsnej karawany, w myśl zasady : wolni na podejściu, szybcy w ścianie )

Przygoda w obozie 2
20.04.2008

Z powodu bardzo złych doświadczeń ostatnich lat co do umiejscowienia obozu 2, na wysokości 6400 m (wysokie zagrożenie lawinowe), w tym sezonie wyprawy działające na Dhaulagiri umiejscowiły obóz aż na wysokości 6750 m. Artur Hajzer i Robert Szymczak (pierwsze wyjście z bazy – ale wierzyli, że mają jeszcze aklimatyzacje po wejściu na Island Peak) osiągnęli obóz 2 o 13.00. i jeszcze w pełni formy wykopali dwie platformy, ustawili namiot, szykowali się do biwaku. Około 16.00. odebrali przyniesiony depozyt przez Ryśka Pawłowskiego i Piotra Snopczyńskiego.

Około godziny 17.00. Artur Hajzer zaczął zdradzać objawy deterioracji wysokościowej. Nie zwlekając, dzięki interwencji lekarza wyprawy Roberta Szymczaka podjęto decyzje o jak najszybszym zejściu do obozu 1. Znajdujący się w obozie 2 zespół czesko – polski: Kinga Baranowska, Kasia Skłodowska, Radek Jarosz, Zdenek Hruby zaoferowali wsparcie. Pomógł również Hiszpan Ferran Latorro. Dzięki ich pomocy Artur Hajzer już po dwóch godzinach był w obozie 1 w pełni formy (jak to bywa w takich przypadkach obniżenie choćby o 300 m może spowodować całkowite cofniecie się objawów). Niemniej Radek Jarosz towarzyszył Arturowi do samego obozu 1, ponieważ warunki pogodowe po południu, były bardzo złe: „zadymka”, mgła, niska temperatura. Trasa prawie nie oznakowana. Spokój ducha, profesjonalizm Radka oraz GPS spowodowały, że dwójka dotarła do obozu 1 przed zmrokiem. Kinga Baranowska towarzyszyła w sprowadzaniu aż do połowy drogi, dbając by Artur się nie odmroził po czym wraz z Hiszpanem Fernanem podjęła trudną drogę powrotna do obozu 2. Zdenek Hruby pomagał wrócić do obozu 2 Robertowi Szymczakowi, który też nie był w najlepszej formie (początkowo uczestniczyli oni w “uruchamianiu” Artura).

W obozie 1 na Artura i Radka czekali Ryszard Pawłowski i Piotr Snopczyński. Rano Artur wrócił do bazy – było po strachu. Po paru godzinach do bazy wrócił też Robert Szymczak. Oboje są teraz w świetnej formie. Ryszard i Piotr kontynuując akcję górska wyruszyli do obozu 2 w celu spędzenia tam nocy. Wiemy już że tam dotarli, rozbudowują obóz 2 i wszystko jest w porządku. Jutro, 21 kwietnia, planują zejście do bazy.

HiMalajska Wyprawa – Dhaulagiri 2008


źródło : – http://www.himountain.pl/

AddThis Feed Button

zapraszam do subskrypcji mego bloga

Advertisements

One Response

  1. Quite good article. I basically stumbled upon ones blog in addition to desired to help point out of which I have actually liked studying ones webpage in addition to content. Anyway I’ll possibly be following ones give in addition to When i wish to help read ones webpage once again.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: