Jerzy Kukuczka – 21 rocznica śmierci najsławniejszego polskiego himalaisty.

Dziś przypada 21 rocznica śmierci Jerzego Kukuczki

– najsławniejszego polskiego himalaisty.

Był WIELKI w czasach gdy w Polsce, jego ojczyźnie, wszystko było małe.. gdy walczyło się z komuną.. gdy walczyło się o chleb dnia powszedniego.. ON wbrew wszystkiemu zdobywał szczyty i często mieszkał na Dachu Świata.. za swą miłość do gór zapłacił wielka cenę.. zapłacił swoim życiem!!!!…

Jerzy Kukuczka – (24 marca 1948 – 24 października 1989) urodzony w Katowicach polski alpinista i himalaista, kukuczka m1jako drugi człowiek na Ziemi zdobył Koronę Himalajów i Karakorum – wszystkie 14 szczytów o wysokości ponad 8 tysięcy metrów, (pierwszy był Reinhold Messner, któremu zajęło to 16 lat, Kukuczce zaledwie 8).Spośród 14 ośmiotysięczników, które zdobył w latach 1979-1987na 11 z nich wszedł nowymi drogami (poza swoim pierwszym ośmiotysięcznikiem wspinał się albo w ekstremalnie ciężkich warunkach zimą albo nowymi trasami), 5-krotnie w stylu alpejskim, na 4 – po raz pierwszy zimą, na 1 szczyt samotnie – żaden inny zdobywca14 ośmiotysięczników nie może pochwalić się takim bilansem. Dokonał rzeczy niebywałej – w ciągu niespełna półtora roku (21 stycznia 1985 r.– 18 lipca 1986 r.) zdobył pięć ośmiotysięczników, z czego aż trzy zimą, na dwóch zaś, także na K2, wytyczył nowe, niezwykle trudne drogi.Wolno aklimatyzował się, za to słynął z ogromnej wytrzymałości psychicznej i fizycznej. Jego partnerami byli m.in. Wojciech Kurtyka, Artur Hajzer oraz Ryszard Pawłowski.

W 1988 na Igrzyskach Olimpijskich w Calgary wraz z Reinholdem Messnerem nagrodzony srebrnym medalem olimpijskim. Reinhold Messner odmówił przyjęcia medalu uzasadniając swój gest tym,że uważa alpinizm za twórczość, a nie rywalizację. Kukuczka przyjął medal, ponieważ w wyczynowym wspinaniu widział sportowe wartości co niejednokrotnie podkreślał. “W alpinizmie, jak w szachach – mówił -jest miejsce na swego rodzaju twórczość i sportową rywalizację. Gdyby jej zabrakło, być może nigdy bym się nie wspinał.” “Mnie nie wystarczy być tylko w górach – dodał później – nie wystarczy być na wyprawie.Uważam, że jeżeli się podchodzi pod górę, to z jakimś celem, a tym celem jest wejść na tę górę.” Poczta Polska wydała okolicznościowy znaczek, który został zaprojektowany przez J.Konarzewskiego. Na znaczku można zobaczyć panoramę Himalajów, podobiznę Kukuczki i jego olimpijskiego medalu.

Zginął na wysokości 8 300 metrów 24 października 1989 podczas wejścia na Lhotse nową drogą przez słynną, niezdobytą wówczas południową ścianę. Szczyt atakował wspólnie z Ryszardem Pawłowskim. Kukuczka wspinał się jako pierwszy i tuż przed granią szczytową odpadł. Lina nie wytrzymując obciążenia, pękła, a wspinacz spadł w przepaść. Po odnalezieniu ciała pochowano go w lodowej szczelinie, nieopodal miejsca upadku. Tablica pamiątkowa została umieszczona w Chukung nieopodal południowej ściany Lhotse , a także na Symbolicznym Cmentarzu Ofiar Tatr pod Osterwą.

Kukuczka tablica Chukung Pamiątkowa tablica nieopodal Chukung.

„Od śmierci w dolinach zachowaj nas Panie” – J. Kukuczka

* Sylwetka himalaisty przedstawiona jest na :

Jerzy Kukuczka – famous Polish climber /Version polish and english/

Jerzy Kukuczka – the ultimate legend part 1. /Version english/

Jerzy Kukuczka – the ultimate legend part 2. /Version english/

Jerzy Kukuczka – the ultimate legend part 3. /Version english/

Jerzy Kukuczka – the ultimate legend, part 4, final. /Version english/

* Polish Himalayas – Become a Fan

Odsłonięto czorten Kukuczki

Najpierw za tych co w górach zostali na zawsze – uczestnicy wyprawy HiMalajska Wyprawa Ryszarda Pawłowskiego – Dhaulagiri 2008 odsłonili czorten Kukuczki.

Uczestnicy wyprawy: Artur Hajzer i Robert Szymczak, przebywający w rejonie Khumbu ( kwiecień 2008r) w ramach aklimatyzacji przed zasadniczą wspinaczką na Dhaulagiri dokonali odsłonięcia czortenu pamięci trzech polskich himalaistów, którzy zginęli podczas polskich wypraw na esktremalnie trudną, legendarną południową ścianę Lhotse (8511 m n.p.m.)

Byli to:

– Rafał Chołda, który jesienią 1985 roku, podczas odwrotu z nieudanego ataku szczytowego w zesple z J.Kukuczką i R.Pawłowskim odpadł od ściany w niezaporęczowanym terenie śnieżno – skalnym na wysokości 8000 m. Spadł w kilkukilometrową przepaść i zginął na miejscu.

– Czesław Jakiel, lekarz wyprawy z jesieni 1987 roku, który zginął raniony podmuchem fali uderzeniowej lawiny seraków na lodowcu na wysokości 5300 m w czasie podejścia do obozu I

– Jerzy Kukuczka, polski bohater narodowy, określany przez alpinistów z całego świata i specjalistyczne media jako “najlepszy himalaista wszechczasów”, który jesienią 1989 roku odpadł od ściany na wysokoći 8200 m i spadł do podnóża ściany ponosząc śmierć na miejscu. Jego partnerem był R.Pawłowski. Łącząca ich lina nie wytrzymała impetu upadku i pękła.

czorten-kukuczkiCzorten Kukuczki – Himalaje 2008

Południowa ściana Lhotse (8511 m n.p.m.) została zdobyta do tej pory tylko raz – w 1991 roku przez ekspedycję rosyjską. Atakowana była przez kilkanaście wypraw w tym 4 zespoły polskie. Mierzyli się z nia najlepsi himalaiści, w tym wyprawa kierowana przez Reinholda Messnera z udziałem sławnego alpejczyka Christopha Profita. Najwyżej wspinał się polski zespół: A.Hajzer i K.Wielicki, który w 1987 roku osiagnął wysokość 8300 m – ten fragment ściany to największe trudności techniczne jakie pokonał człowiek na tej wysokości. Trudny, nieplanowany biwak w sztormie, w dziupli lodowej zmusił himalaistów do odwrotu.

Czorten upamiętniający himalaistów, od razu nazwany czortenem KUKUCZKI, zbudowała dzięki funduszom Fundacji Kukuczki, Fundacji Wspierania Polskiego Himalaizmu im. Jerzego Kukuczki agencja Mountain Tribes Babu Sherpy za kwotę ok. 5000zł na przełomie lutego i marca 2008 roku w miejscu wskazanym w styczniu przez K.Wielickiego; u wejścia do wsi Chuckung u podnóża południowej ściany Lhotse, gdzie miały miejsce wszystkie trzy wypadki. Odsłonięcia w dniu 22 marca dokonali Artur Hajzer i Robert Szymczak, którzy przebywali w tym rejonie w ramach przygotowań do “HiMalajskiej Wyprawy – Dhaulagiri 2008″.

Blisko dwu godzinne modły w obrządku buddyjskim odprawił Lama ze świątyni w Pangboche, złożono ofiare, rozwieszono modlitewne chorągiewki a następnie po chrześcijańsku wygłoszono słowo boże i w ciszy odmówiono modlitwę. W uroczystości udział brała grupa turytów z Polski. Pod czortenem ułożono świeczkę i kwiaty przekazane przez rodzinę Jerzego Kukuczki.

Poniżej zdjęcia z uroczystości odsłonięcia czortenu Kukuczki.

czorten-kukuczki-2

czorten-kukuczki-4

czorten-kukuczki-3

czorten-kukuczki-1

Po uroczystościach Artur Hajzer powiedział:

– Rafał Chołda byl moim jedynym prawdziwym przyjacielem i partnerem od liny, z którym stawiałem pierwsze kroki w górach; miałem też honor wejść na cztery szczyty ośmiotysięczne z Jurkiem Kukuczką; południowej ścianie Lhotse poświęciłem 3 sezony (w sumie swoją “karierę”), spędziłem w niej kilkadziesiąt dni – chwile przy czortenie poruszyły mnie do głębi – wracając pamięcią do tamtych czasów i tamtych wielkich ludzi budzi się we mnie tylko żal.

Wszystkie kolejne grupy turystów z Polski prosimy o dowieszanie nowych chorągiewek modlitewnych i usuwanie starych, tych zniszczonych lub wypłowiałych.

poludniowa-sciana-lhotse-new1

Na zdjęciu powyżej /klikniecie 2 razy powiększa zdjęcie/ widoczna jest południowa ściana Lhotse. Oznaczono na nim :

– czerwona linia – droga polska przez płd. ścianę Lhotse

– pkt. fioletowy – szczyt główny

– pkt. niebieski – miejsce odpadnięcia Jerzego Kukuczki

– pkt. żółty – miejsce odpadnięcia Rafała Chołdy

– pkt. zielony – miejsce śmierci Czesława Jakiela

– pkt. pamarańczowy – bariera seraków, która spadła i zabiła Czesława Jakiela

– pkt. czarny – miejsce biwaku A.Hajzera i K.Wielickiego; najwyżej osiągnięty punkt (8300 m n.p.m.)

* wszystkie posty o Kukuczce : – Jerzy Kukuczka

goryonline.com

** zapraszam na relacje z wypraw polskich himalaistów.

AddThis Feed Button

zapraszam do subskrypcji mego bloga

Best of ExplorersWeb 2009 Awards: Winter Makalu, Simone Moro and Denis Urubko closing the games.

While in Karakoram all five 8000er summits are yet untouched by man in winter, only one remained in Nepal Himalaya. On February 8 2009 a triumphant call arrived at ExWeb, bringing the astonishing news that history had been made.

Simone’s wife Barbara was abroad for a climbing competition and Lena from RussianClimb was visiting in US, making ExWeb temporarily HQ for Makalu summit push reports. That’s how we became part of one of the biggest Himalayan milestones in modern mountaineering.

“Tina, we closed the games!” Simone roared gasping for breath in the thin air. “Makalu is not more virgin in winter, after 29 years, I and Denis we climbed to the summit – to the last centimeter. It was incredibly hard, very cold and very windy. 7 minutes before 2 pm.

We’re sometimes told that everything has been done in Himalaya, and yet up until that call, only 8 eight-thousanders had been winter climbed. 6 remained; 5 in Pakistan and one in Nepal – Makalu.

The cold facts

There’s a lot of bickering about styles and difficulties among climbers. It usually ends when winter hits. Few mountaineers can imagine what it means to work in constant cold and extreme conditions for months on end in high Himalaya. Those who experienced it rarely return for more.

Only the hardened Polish could really endure, grabbing all the seven winter firsts and revolutionizing Himalayan climbing in an eight-year marathon during the eighties.

A void followed until Polish Piotr Morawski and Simone Moro topped out Shisha Pangma mid January 2005, with Simone becoming the first non-Polish climber to bag a winter virgin in Himalaya. “Luck,” said his critics – until he repeated with Makalu.

Barely three weeks after his success, on February 25 Simone Moro met with Mario Curnis at the Alpine club of Bergamo. It was no surprise; Curnis had been Simone’s climbing partner on Everest in 2004. But more importantly for this occasion, in 1980 together with legend Renato Casarotto, Curnis had done the very first attempt to climb Makalu in winter.

“He opened the ‘winter games’ on Makalu and now I close them,” Simone wrote, “two people from Bergamo, two friends sharing the same dream…”

The winning strategy

“Genius is fostered by energy,” Cicero said and Einstein, who knew a bit about both, agreed millennia later: “Genius is 99 percent perspiration and 1 percent inspiration,” he stated.

Simone Moro runs marathons, writes books, goes on lecture tours, has done over 40 expeditions, updates his website in a number of languages and when his tent fell on top of him during a Makalu winter storm; unable to sleep under the flapping canvas Simone worked on his computer until daybreak.

With few other takers, modern winter climbs had become somewhat of his specialty and this time Moro had a very clear strategy that he followed right from the start.

Following Curnis and Casarotto, attempts to summit Makalu in winter included Reinhold Messner’s in 1985/86, who managed to get to the couloir leading to Makalu La pass in a controversial climb where a French mountaineer lost his life.

Simone and Denis climbed in Khumbu for acclimatization. Once on Makalu, they worked the mountain fast. A week’s spell of bad weather was used to add altitude to their acclimatization in the narrow gully towards Makalu La to 1000 meters below Makalu’s summit and speed climbing to C1 and back.

“Acclimatizing far away, without seeing the mountain, gave us the possibility to be physically and mentally ready for the main climb,” Simone told ExWeb. “Staying too long in the same valley and BC brings on boredom and eventually rejection of the mountain that you are attempting. In our case, as soon as we arrived in BC we were basically ready to begin the summit push. This made it possible to grab the chance when a good weather window arrived.”

To acclimatize around Khumbu was key, plus of course the expedition food; all fresh and mostly Italian. Tortellini, pasta, tomato sauce, parmesan, bacon and prosciutto, grounded with good doses of Kazakh cereal.

Competition

Since his very first taste of it on Annapurna in 1997, a fateful December expedition that became Anatoli Boukreev’s last, Simone wanted winter summits but made clear that he rejected competitive climbing situations. He was upfront about his plans and rerouted if others showed up for the same objective.

A skilled rock climber, last year Simone made a first ascent of Beka Brakai Chhok in alpine style. The original goal of Batura II (7762m) was scrubbed when he learned that a Korean team planned to scale it in expedition style.

Moro’s Shisha Pangma winter climb suffered controversy when French Jean Christophe Lafaille somewhat secretly summited the peak late fall, claiming a winter first. The mountaineer later perished in a solo attempt for the first winter climb of Makalu exactly. “For sure I’m not going to Makalu to prove anything,” Simone told ExWeb prior to the climb, “least of all a search for revenge.”

In fact Simone would have rather gone for Broad Peak in Pakistan this past winter, to finish the ascent he’d attempted there for two straight years already. But when he heard that a Polish/Canadian combo was enroute, he rerouted to Makalu.

“After two seasons I would have liked to finish my game on Broad,” Simone told ExWeb, “but I guess it’s time to let someone else take their chances.”

To the last bullet

“Simone and I are ready to fight to the last bullet,” Denis Urubko told Lena at RussianClimb before the expedition. “All we need is two or three days of good weather, without wind on descent. And then we will win.”

The two friends shared a number of spectacular climbs such as the five Snow Leopards bagged in only 42 days, Everest, the first winter climb of Marble Wall in Thien Shan; a Broad Peak speed ascent; and Baruntse north. Only Lhotse fell through in 2001 due to a rescue of a British climber above 8000 meters.

“After 10 years of friendship, Denis and I could climb almost everywhere and on any face, “Simone told ExWeb. “It’s only a question of weather and money.”

The two had split up for a while, and then joined forces again on Makalu this winter. It turned out a sweet reunion.

Denis had tried a winter ascent of the peak as late as the previous winter season, together with regular climbing partner Serguey Samoilov. They survived the night on a rocky ledge, but at 7500 meters hard winds finally forced the climbers back.

This time, Denis and Simone questioned if their acclimatization would prove to be enough. The climbers reached C2 in only 3,5 hours from BC and then continued to 7700 meters the next day. A forecasted increase in winds for the morning proved the last obstacle as the two set off for the summit in a 100 km/h wind at 6 am. “The cold crept into our bones,” Simone said. “But we were so motivated and strong, we were like two caterpillars.”

At 2 pm victory arrived – with the last Himalaya giant summited in winter – by Italian Simone Moro breaking the Polish spell for the second time and old friend Kazakh Denis Urubko by his side.

It was just the two of them, no oxygen, and no Sherpa. They charged down to BC in a mounting blizzard.

Afterword

Explorers’ lives are by nature suspenseful and Simone returned home to a chain of dramatic events. An earth quake struck his country and his Shisha Pangma winter partner Piotr Morawski was lost on Dhaulagiri. Denis in turn lost his Makalu winter buddy and regular climbing partner Serguey Samoilov on Lhotse.

“I’ve lost so many friends in Himalaya in the last two years: Karl Unterkircher on Nanga; Inaki Ochoa on Annapurna; Martin Minarik on Annapurna; Kristian Kuntner on Annapurna; Sergio Dalla Longa on Dhaulagiri and many others. It’s unbelievable…” Simone sighed.

As for his own legacy, he stated: “To guard exploration and real adventure (words so often misused) mountaineers have to look for the unknown and NOT for success. Unclimbed mountains, unclimbed faces, new routes, winter climbs, traverses, remote and unexplored valleys: this is exploration alpinism.”

And then he took off for US, got a commercial helicopter pilot license (a big dream is to start and operate an air-rescue company in the Himalayas), improved his skydiving in San Diego, and got ready for a son expected to be born on December 31st.

“If time be of all things most precious, wasting time must be the greatest prodigality, since lost time is never found again,” said Benjamin Franklin. He would have approved of the remarkable Italian mountaineer Simone Moro.

Listen to the Makalu voice dispatches here:
Voice dispatch Simone Camp 2, 6800 meter Saturday Feb 07 (click or save to desktop and play)

Voice dispatch Simone Camp 3, 7700 meter Sunday Feb 08 (click or save to desktop and play)

Summit dispatch Feb 09 (click or save to desktop and play)

Related story: “Tina, we closed the games!” Simone Moro and Denis Urubko make winter history on Makalu.

Related story: Winter Makalu debrief interview with Simone Moro, “our strategy and experience were key”.

Related story: StatCrunch: 8000er mountaineers with 6 summits or more, updated.

Special mentions:
– Good guys leaving too early: Tomaz, Piotr, Serguey, Martin, Oscar, Roby…
– GIII/GIV attempt and rescue.
– Nives Meroi, fame for love.
– North Pole-Greenland crossing and polar records.

More on Simone:

North Face athlete Simone Moro’s, 41, high altitude achievements include the first winter ascent of Shisha Pangma (8027m); a traverse of Everest (8848m) south-to-north side, with summit at 3.15 am and descent to base camp in only 5 hours; a number of new lines such as on the north face of Baruntse; a number of winter ascents and speed climbs on major mountaineering peaks. A difficult attempt on an Everest-Lhotse traverse together with Denis Urubko ended in the successful rescue of a young climber gaining Simone a number of awards for true, climbing spirit.

Before the Makalu winter climb, Simone did the first ascent of Beka Brakai Chhok 6940 m (Pakistan) in pure alpine style and a 43 hours roundtrip.

* See : – Simone Moro’s blog

* Previous story :

–   Best of ExplorersWeb 2009 Awards: Park Young Seok, new route on Mount Everest.

–   Best of ExplorersWeb 2009 Awards: Miss Oh and Miss Go, Himalaya Dream Mile.

–   Best of ExplorersWeb 2009 Awards: new route on Nanga Parbat.

–   Best of ExplorersWeb 2009 Awards: the 14×8000ers.

–   Best of ExplorersWeb 2009 Awards: Altitude Junkies and FTA – corporate compassion.

–   Best of ExplorersWeb 2009 Awards – Special mention.

–   ExplorersWeb Year 2009 in Review: Farewell to friends.

–   ExplorersWeb Year 2009 in Review: Polar adventures.

–   ExplorersWeb Year 2009 in Review: Significant climbs.

–   ExplorersWeb Year 2009 in Review: The Oceans.

–   ExplorersWeb Year 2009 in Review: Mount Everest.

–   ExplorersWeb Year 2009 in Review: Controversies.

–   ExplorersWeb Year 2009 in Review: Technology and Space.

–   Tragedy in the Himalaya, 2009 climbing season.

Exweb Week-In-Review is sponsored by HumanEdgeTech the world’s premier supplier of expedition technology. Our team helps you find ultra light expedition tech that works globally.

e-mail or call +1 212 966 1928

* Read these stories – and more! – at ExplorersWeb.com

gieldanieruchomosci24.com

AddThis Feed Button


zapraszam do subskrypcji mego bloga

Jerzy Kukuczka – 20 rocznica śmierci najsłwniejszego polskiego himalaisty.

Dziś przypada 20 rocznica śmierci Jerzego Kukuczki

– najsławniejszego polskiego himalaisty.

Był WIELKI w czasach gdy w Polsce, jego ojczyźnie, wszystko było małe.. gdy walczyło się z komuną.. gdy walczyło się o chleb dnia powszedniego.. ON wbrew wszystkiemu zdobywał szczyty i często mieszkał na Dachu Świata.. za swą miłość do gór zapłacił wielka cenę.. zapłacił swoim życiem!!!!…

Jerzy Kukuczka – (24 marca 1948 – 24 października 1989) urodzony w Katowicach polski alpinista i himalaista, kukuczka m1jako drugi człowiek na Ziemi zdobył Koronę Himalajów i Karakorum – wszystkie 14 szczytów o wysokości ponad 8 tysięcy metrów, (pierwszy był Reinhold Messner, któremu zajęło to 16 lat, Kukuczce zaledwie 8).Spośród 14 ośmiotysięczników, które zdobył w latach 1979-1987na 11 z nich wszedł nowymi drogami (poza swoim pierwszym ośmiotysięcznikiem wspinał się albo w ekstremalnie ciężkich warunkach zimą albo nowymi trasami), 5-krotnie w stylu alpejskim, na 4 – po raz pierwszy zimą, na 1 szczyt samotnie – żaden inny zdobywca14 ośmiotysięczników nie może pochwalić się takim bilansem. Dokonał rzeczy niebywałej – w ciągu niespełna półtora roku (21 stycznia 1985 r.– 18 lipca 1986 r.) zdobył pięć ośmiotysięczników, z czego aż trzy zimą, na dwóch zaś, także na K2, wytyczył nowe, niezwykle trudne drogi.Wolno aklimatyzował się, za to słynął z ogromnej wytrzymałości psychicznej i fizycznej. Jego partnerami byli m.in. Wojciech Kurtyka, Artur Hajzer oraz Ryszard Pawłowski.

W 1988 na Igrzyskach Olimpijskich w Calgary wraz z Reinholdem Messnerem nagrodzony srebrnym medalem olimpijskim. Reinhold Messner odmówił przyjęcia medalu uzasadniając swój gest tym,że uważa alpinizm za twórczość, a nie rywalizację. Kukuczka przyjął medal, ponieważ w wyczynowym wspinaniu widział sportowe wartości co niejednokrotnie podkreślał. “W alpinizmie, jak w szachach – mówił -jest miejsce na swego rodzaju twórczość i sportową rywalizację. Gdyby jej zabrakło, być może nigdy bym się nie wspinał.” “Mnie nie wystarczy być tylko w górach – dodał później – nie wystarczy być na wyprawie.Uważam, że jeżeli się podchodzi pod górę, to z jakimś celem, a tym celem jest wejść na tę górę.” Poczta Polska wydała okolicznościowy znaczek, który został zaprojektowany przez J.Konarzewskiego. Na znaczku można zobaczyć panoramę Himalajów, podobiznę Kukuczki i jego olimpijskiego medalu.

Zginął na wysokości 8 300 metrów 24 października 1989 podczas wejścia na Lhotse nową drogą przez słynną, niezdobytą wówczas południową ścianę. Szczyt atakował wspólnie z Ryszardem Pawłowskim. Kukuczka wspinał się jako pierwszy i tuż przed granią szczytową odpadł. Lina nie wytrzymując obciążenia, pękła, a wspinacz spadł w przepaść. Po odnalezieniu ciała pochowano go w lodowej szczelinie, nieopodal miejsca upadku. Tablica pamiątkowa została umieszczona w Chukung nieopodal południowej ściany Lhotse , a także na Symbolicznym Cmentarzu Ofiar Tatr pod Osterwą.

Kukuczka tablica Chukung Pamiątkowa tablica nieopodal Chukung.

„Od śmierci w dolinach zachowaj nas Panie” – J. Kukuczka

*  Sylwetka himalaisty przedstawiona jest na :

Jerzy Kukuczka – famous Polish climber /Version polish and english/

Jerzy Kukuczka – the ultimate legend part 1. /Version english/

Jerzy Kukuczka – the ultimate legend part 2. /Version english/

Jerzy Kukuczka – the ultimate legend part 3. /Version english/

Jerzy Kukuczka – the ultimate legend, part 4, final. /Version english/

*  Polish Himalayas – Become a Fan

Odsłonięto czorten Kukuczki

Najpierw za tych co w górach zostali na zawsze – uczestnicy wyprawy HiMalajska Wyprawa Ryszarda Pawłowskiego – Dhaulagiri 2008 odsłonili czorten Kukuczki.

Uczestnicy wyprawy: Artur Hajzer i Robert Szymczak, przebywający w rejonie Khumbu ( kwiecień 2008r) w ramach aklimatyzacji przed zasadniczą wspinaczką na Dhaulagiri dokonali odsłonięcia czortenu pamięci trzech polskich himalaistów, którzy zginęli podczas polskich wypraw na esktremalnie trudną, legendarną południową ścianę Lhotse (8511 m n.p.m.)

Byli to:

– Rafał Chołda, który jesienią 1985 roku, podczas odwrotu z nieudanego ataku szczytowego w zesple z J.Kukuczką i R.Pawłowskim odpadł od ściany w niezaporęczowanym terenie śnieżno – skalnym na wysokości 8000 m. Spadł w kilkukilometrową przepaść i zginął na miejscu.

– Czesław Jakiel, lekarz wyprawy z jesieni 1987 roku, który zginął raniony podmuchem fali uderzeniowej lawiny seraków na lodowcu na wysokości 5300 m w czasie podejścia do obozu I

– Jerzy Kukuczka, polski bohater narodowy, określany przez alpinistów z całego świata i specjalistyczne media jako “najlepszy himalaista wszechczasów”, który jesienią 1989 roku odpadł od ściany na wysokoći 8200 m i spadł do podnóża ściany ponosząc śmierć na miejscu. Jego partnerem był R.Pawłowski. Łącząca ich lina nie wytrzymała impetu upadku i pękła.

czorten-kukuczkiCzorten Kukuczki – Himalaje 2008

Południowa ściana Lhotse (8511 m n.p.m.) została zdobyta do tej pory tylko raz – w 1991 roku przez ekspedycję rosyjską. Atakowana była przez kilkanaście wypraw w tym 4 zespoły polskie. Mierzyli się z nia najlepsi himalaiści, w tym wyprawa kierowana przez Reinholda Messnera z udziałem sławnego alpejczyka Christopha Profita. Najwyżej wspinał się polski zespół: A.Hajzer i K.Wielicki, który w 1987 roku osiagnął wysokość 8300 m – ten fragment ściany to największe trudności techniczne jakie pokonał człowiek na tej wysokości. Trudny, nieplanowany biwak w sztormie, w dziupli lodowej zmusił himalaistów do odwrotu.

Czorten upamiętniający himalaistów, od razu nazwany czortenem KUKUCZKI, zbudowała dzięki funduszom Fundacji Kukuczki, Fundacji Wspierania Polskiego Himalaizmu im. Jerzego Kukuczki agencja Mountain Tribes Babu Sherpy za kwotę ok. 5000zł na przełomie lutego i marca 2008 roku w miejscu wskazanym w styczniu przez K.Wielickiego; u wejścia do wsi Chuckung u podnóża południowej ściany Lhotse, gdzie miały miejsce wszystkie trzy wypadki. Odsłonięcia w dniu 22 marca dokonali Artur Hajzer i Robert Szymczak, którzy przebywali w tym rejonie w ramach przygotowań do “HiMalajskiej Wyprawy – Dhaulagiri 2008″.

Blisko dwu godzinne modły w obrządku buddyjskim odprawił Lama ze świątyni w Pangboche, złożono ofiare, rozwieszono modlitewne chorągiewki a następnie po chrześcijańsku wygłoszono słowo boże i w ciszy odmówiono modlitwę. W uroczystości udział brała grupa turytów z Polski. Pod czortenem ułożono świeczkę i kwiaty przekazane przez rodzinę Jerzego Kukuczki.

Poniżej zdjęcia z uroczystości odsłonięcia czortenu Kukuczki.

czorten-kukuczki-2

czorten-kukuczki-4

czorten-kukuczki-3

czorten-kukuczki-1

Po uroczystościach Artur Hajzer powiedział:

– Rafał Chołda byl moim jedynym prawdziwym przyjacielem i partnerem od liny, z którym stawiałem pierwsze kroki w górach; miałem też honor wejść na cztery szczyty ośmiotysięczne z Jurkiem Kukuczką; południowej ścianie Lhotse poświęciłem 3 sezony (w sumie swoją “karierę”), spędziłem w niej kilkadziesiąt dni – chwile przy czortenie poruszyły mnie do głębi – wracając pamięcią do tamtych czasów i tamtych wielkich ludzi budzi się we mnie tylko żal.

Wszystkie kolejne grupy turystów z Polski prosimy o dowieszanie nowych chorągiewek modlitewnych i usuwanie starych, tych zniszczonych lub wypłowiałych.

poludniowa-sciana-lhotse-new1

Na zdjęciu powyżej /klikniecie 2 razy powiększa zdjęcie/ widoczna jest południowa ściana Lhotse. Oznaczono na nim :

– czerwona linia – droga polska przez płd. ścianę Lhotse

– pkt. fioletowy – szczyt główny

– pkt. niebieski – miejsce odpadnięcia Jerzego Kukuczki

– pkt. żółty – miejsce odpadnięcia Rafała Chołdy

– pkt. zielony – miejsce śmierci Czesława Jakiela

– pkt. pamarańczowy – bariera seraków, która spadła i zabiła Czesława Jakiela

– pkt. czarny – miejsce biwaku A.Hajzera i K.Wielickiego; najwyżej osiągnięty punkt (8300 m n.p.m.)

* wszystkie posty o Kukuczce : – Jerzy Kukuczka

goryonline.com

** zapraszam na relacje z wypraw polskich himalaistów.

AddThis Feed Button

zapraszam do subskrypcji mego bloga

Himalaya 2009 climbing season, Karakoram and Himalaya wrap-up /28/ – Week in Review.

Except for a single Spanish summit, K2 remained unclimbed this year. Too much snow, too dangerous conditions – the peak pushed climbers back until all chances were out. Other Pakistan peaks showed little success as well. oscar

The season’s biggest sad event hit last Saturday, when a call went out for Oscar Perez seriously injured on Latok II. That black weekend, one by one reports trickled in from around the world about perished climbers.

At least good news arrived this Sunday about jailed Iranian K2 summiteer Kazem Faridian; and out on the Indian Ocean – Sarah Outen made it against the odds.

Latok rescue attempt called off For 10 days, Pakistani Army Air Corps helicopters and American, Pakistan and Spanish mountain climbers tried in vain to rescue Spanish climber Oscar Perez, stuck at approximately 6,200 m of altitude with a broken leg and an arm immobilized after suffering an accident when he tried to scale Latok II in alpine style with Alvaro Novellón. The rescue became a fight against the clock, with the uncertainty of knowing if Oscar Perez remained alive, since he did not have means to communicate with the outside world. The attempt was finally called off today Sunday, due to the elapsed time, failure to locate Oscar, and difficulty of the route in combination with bad weather posing danger to the rescuers.

Newsflash: K2 summiteer Kazem Faridian released Kazem Faridian was arrested on 25 June in Tehran, and held in the notorious Evin prison for almost 50 days. Kazem’s friends got in touch with ExWeb last week, worried about the silence since his arrest. He has now been released, and is reportedly doing all right.

American Climbing editor killed Climbing Mag Editor Craig Luebben, 49, was killed by falling ice on Mount Torment in Washington’s Cascades when climbing with Willie Benegas in preps for an Alpine Guide certification.

Andrzej Marciniak found dead in Tatras Polish climber Andrzej Marciniak was reportedly found dead in Tatras on Friday, August 7. Andrzej summited Everest in 1989 (May 24) as member in the expedition that killed five fellow Polish climbers.

Riccardo Cassin – died at age 100 Italian legend Riccardo Cassin died near Lecco on August 6. Part of Ragni di Lecco (the Lecco Spiders), Cassin made many legendary climbs in the Dolomites and around the world, fought in WWII and set up shop with his own climbing gear. In 1961 at age 52, Riccardo became the first to summit Denali via the Cassin Ridge, and he continued to climb well into his 80s.

Eun-sun summits GI, her 13th 8000er South Korean Oh Eun-sun topped out GI, her 13th 8000er, on August 3. The South Korean lady climber has now just Annapurna left to complete the 14x8000ers list. GI (Hidden Peak) is Miss Oh’s fourth 8000er summited only this year – after Kangchenjunga, Dhaulagiri and Nanga Parbat. The South Korean climber is now on top of the female 14x8000ers rank.

Carlos Soria summits G1 Also Soria’s team summited G1 with the Koreans. Carlos may have become the oldest GI summiteer by topping out at 70. He has previously summited eight other 8000ers.

Gasherbrum II: Daniela Teixeira’s debrief, details about Luis and summits, and a good word for Altitude Junkies In her debrief, Portuguese Daniela Teixeira (teaming up with Paulo Roxo) reported that the duos’ GII’s French Spur attempt was aborted due to bad conditions. She sounded off on friend Luis Maria Barbero, a member in Soria’s team who was killed on the normal route, “we found it strange that until we asked, nobody said a word about his dissapereance,” Daniela wrote. She finally congratulated Altitude Junkies for fetching Iranian garbage from a crevasse. In response, the Iranian climbers said they removed most their trash except for some which they paid HAPs to remove.

Gasherbrum II Bulgarian Boyan Petrov reportedly summited Gasherbrum II in an individual push. Boyan’s was the first 8000er double-header achieved in Pakistan’s 8000ers this season. He is also an insulin-dependent diabetic.

Exweb Week-In-Review is sponsored by HumanEdgeTech the world’s premier supplier of expedition technology. Our team helps you find ultra light expedition tech that works globally.

e-mail or call +1 212 966 1928

* Read these stories – and more! – at ExplorersWeb.com

AddThis Feed Button

zapraszam do subskrypcji mego bloga

Karakoram Summer 2009 expeditions wrap-up : K2 over, climbers lost around the world.

(K2Climb.net/MountEverest.net) ExplorersWeb is undergoing a major overhaul, but here go some of the main headlines from the past weekend, with several more updates to be posted tomorrow.

K2 is over and few attempts are ongoing on the remaining peaks. There’s no further news from the situation on Latok 1 at this point.
Unfortunately, the mountaineering world lost three prominent climbers through the weekend.

American Climbing editor killed

Climbing Mag Editor Craig Luebben, 49, was killed by falling ice on Mount Torment in Washington’s Cascades craig luebbenAugust 9, 2009.

The Fort Collins/Denver, Colo, mountain guide was climbing with Willie Benegas in preps for an Alpine Guide certification. Willie has reportedly been airlifted from the area with injuries.

The accident happened early Sunday morning on Mount Torment in the North Cascades, near Marblemount.

Kelly Bush, the district ranger with North Cascades National Park search and rescue, said the two climbers had crossed the upper part of the Taboo Glacier, with Luebben leading. A chunk of ice fell beneath him and he fell about 40 feet into the moat, hanging from his rope and suffering massive trauma.

Luebben was still alive when Benegas was able to climb down to him, move him to a ledge and call 911 for rescue. But Luebben died before he could be rescued, said Bush, adding that neither climber did anything wrong in their ascent. “This kind of thing is inherent in mountaineering,” she said. “These men were highly skilled, on top of their game. Some of the elite of mountain climbing.”

Luebben lived in Colorado and was a well-known climber, writer, photographer and teacher, said Simon Fryer, with Colorado Mountain School.

According to his Web site, Luebben climbed all over the world and made first ascents on rocks in Colorado, Utah, Wyoming, West Virginia, Canada, Mexico, Cuba, Puerto Rico and other climbing locations. He also wrote seven books on climbing.

Craig was well liked and respected as a climber, guide, author, friend, and family man.

He will be missed by his wife Silvia and daughter Giulia Maria.

My heartfelt condolences go out to them. Craig, rest in peace.

* Craig Luebben – Home Page

Andrzej Marciniak found dead in Tatras

Polish climber Andrzej Marciniak was reportedly found dead in Tatras on Friday, August 7. Andrzej summited Everest in 1989 (May 24) as member in the expedition that killed five fellow Polish climbers.

Andrzej Marciniak na wierzchołku Everestu

* see : – Andrzej Marciniak zdobywca Everestu zginął w Tatrach.

–   Everest za cenę życia – Mount Everest Expedition 1989. Biggest tragedy of Polish climbers.

Riccardo Cassin – died at age 100

Italian legend Riccardo Cassin died near Lecco on Thursday, August 6. Part of Ragni di Lecco (the Lecco Spiders), Cassin made many legendary climbs in the Dolomites and around the world, fought in WWII and set up shop with his own climbing gear. In 1961 at age 52, Riccardo became the first to summit Denali via the Cassin Ridge, and he continued to climb well into his 80s.

Read more details in articles posted in the links section below.

Related Links :

CraigLuebben.com
Examiner on Craig
Climbingnarc.com on Craig
Himalman about Andrzej Marciniak
UK Telegraph on Cassin

* Previous story  : – https://himalman.wordpress.com/category/karakoram/

** Read these stories – and more! – at ExplorersWeb.com

AddThis Feed Button

zapraszam do subskrypcji mego bloga

Kinga Baranowska, first Polish woman to reach the summit of Kangchenjunga – photo gallery.

Kinga Baranowska, first Polish woman to reach the summit of Kangchenjunga.

On 18th of May Kinga Baranowska as the first Polish woman (Alpinus Expedition Team, KW Warsaw) summited Kangchenjunga (8586 m) which is located in Nepal.

Kangchenjunga have been summited in high winds – however, descent on Kang is reportedly very difficult.

Kinga’s Summits :

Cho Oyu (8201 m) – October , 2003 ;

Broad Peak (8047 m) – Julay 22, 2006 – The 11 woman ascent;

Nanga Parbat (8125 m) Julay 18, 2007

Dhaulagiri (8167 m) May 01, 2008  – first Polish woman

Manaslu (8156 m) October 5, 2008  – first Polish woman

Kangchenjunga (8586 m) May 18, 2009  – first Polish woman

* Official site : – http://www.kingabaranowska.com/

** – all my post, select category :  – Kinga Baranowska

Kinga Baranowska pierwszą Polką, która zdobyła Kanczendzonge.

18 Maja 2009 Kinga Baranowska (Alpinus Expedition Team, KW Warszawa) stanęła, w późnych godzinach popołudniowych czasu lokalnego, jako pierwsza Polka na szczycie Kangchenjunga (8586 m) położonym w Nepalu.

Relacja – Kinga Baranowska:

Jestem po. Na szczycie stanęłam późno, Góra niewyobrażalnie trudna i wymagająca, dla mnie najtrudniejsza ze wszystkich, na których do tej pory byłam. Jestem ekstremalnie zmęczona, straciłam tez głos od zimnego wiatru, ale tez szczęśliwa. Czeka mnie jeszcze trudne zejście do bazy z obozu IV. Górę tą dedykuje Wandzie Rutkiewicz. Więcej informacji jak zejdę do bazy.

* posty o wyprawach Kingi na mojej stronie kliknij : Kinga Baranowska

** poprzednie posty :

Kinga Baranowska, first Polish woman to reach the summit of Kangchenjunga – video. Nowe relacje o zdobyciu szczytu.

Kinga Baranowska, first Polish woman to reach the summit of Kangchenjunga. Kinga Baranowska pierwszą Polką, która zdobyła Kanczendzonge.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.9.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.8.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.7.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.6.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.5.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.4.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.3.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.2.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.1.

Polish Himalaya Expeditions 2009 part 4. Himalaje 2009 – polskie wyprawy, cz. 4. /Version english and polish/

video – Kinga Baranowska w Kathmandu Kangch 2009

Kangch Expedition 2009 sponsorSponsorzy wyprawy.

goryonline.com

** zapraszam na relacje z wypraw polskich himalaistów.

AddThis Feed Button


zapraszam do subskrypcji mego bloga

Kinga Baranowska, first Polish woman to reach the summit of Kangchenjunga – video. Nowe relacje o zdobyciu szczytu.

Kinga Baranowska, first Polish woman to reach the summit of Kangchenjunga.

Kinga’s Summits :

Cho Oyu (8201 m) – October , 2003 ;

Broad Peak (8047 m) – Julay 22, 2006 – The 11 woman ascent;

Nanga Parbat (8125 m) Julay 18, 2007

Dhaulagiri (8167 m) May 01, 2008  – first Polish woman

Manaslu (8156 m) October 5, 2008  – first Polish woman

Kangchenjunga (8586 m) May 18, 2009  – first Polish women

Chronicles of the expedition, part 11.

Kinga Baranowska, first Polish woman to reach the summit of Kangchenjunga.

On 18th of May Kinga Baranowska as the first Polish woman (Alpinus Expedition Team, KW Warsaw) summited Kangchenjunga (8586 m) which is located in Nepal.

Kangchenjunga have been summited in high winds – however, descent on Kang is reportedly very difficult.

Kinga summited alone and dedicated her top to Wanda Rutkiewicz’s memory.

Details are also expected on the summiteers’ safe return in BC.


* Official site : – http://www.kingabaranowska.com/

** – all my post, select category :  – Kinga Baranowska

Kinga Baranowska pierwszą Polką, która zdobyła Kanczendzonge.

18 Maja 2009 Kinga Baranowska (Alpinus Expedition Team, KW Warszawa) stanęła, w późnych godzinach popołudniowych czasu lokalnego, jako pierwsza Polka na szczycie Kangchenjunga (8586 m) położonym w Nepalu.

Kronika wyprawy cz.11.

Relacja – Kinga Baranowska:

21.05.2009

Nie spalam cala noc. Z powodu kaszlu. Rano, około 5.00 wyczołgałam się z namiotu, by zdobyć coś do picia i ulżyć swoim drogom oddechowym, które ucierpiały z powodu zimnego powietrza. Cala baza kaszle. Do tego stopnia rozlega się kaszel, ze sa to wręcz ataki, trwające po kilka minut. Jorge Egocheaga, z grupy Edurne, który musiał zejść z obozu IV, z powodu właśnie kaszlu – złapał taki atak kaszlu w zejściu i złamał mu zebro. Wiem, ze to brzmi niewiarygodnie, ale kaszel – to “norma” po przebywaniu na tej wysokości i ciągle w ujemnej temperaturze.
Teraz musimy pic dużo płynów, w ciągu paru dni przejdzie.
(….)
Kibelek w bazie się zawalił. Musiałam przytrzymać jedna ręką ścianę namiotu, by w ogóle tam wejść. Czas ja opuścić. Pewien etap został zakończony. Grupa Edurne zwinęła się z samego rana, helikopterami opuszczają bazę. Trzeba przyznać, ze szybko się uwinęli, ale prawda tez taka, ze Alex i Edurne maja odmrożenia, Juanito cierpi, bo nie ma żadnych palców u stop i dla niego wspinaczka tutaj to jak droga przez mękę (tez przymroził sobie stopy), Jorge – złamane zebro od kaszlu, jedynie Asier i Ferran trzymali się jako tako. Dla Ferrana – cala ta ekspedycja to dodatkowy “job” bo chodzi z kamera. Nie zazdroszczę.
U mnie Juanjo – odmrożone trzy palce, ale niegroźnie, Koke – odmrożony nos, Alberto – odmrożony jeden palec u stopy, reszta jako tako wygląda. Oscar i Julien dopiero wychodzą do góry, gdyż dotarli do bazy dużo później. Atak szczytowy – dopiero przed nimi. Oriol wcale nie zamierzał atakować szczytu, wiec nie był za wysoko, Miguel – nie wiem, nie widziałam spreza przez cala wyprawę, tak wiec najmniejsza przeciwność powoduje: “odpuszczam”.
Jedna osoba z mojej ekipy podała informacje, ze była 20 min. przed szczytem, w rezultacie – były to 4 godz. Kiedy zwróciłam na to ten mały szczegół uwagę, nie zostało to miło przyjęte. No cóż…. chyba na początku nikt nie wierzył, ze ja w ogóle mogę się gdziekolwiek wspiąć, a już na pewnie nie na sam szczyt Kanczendzongi. Kobiecych wejść jest tu naprawdę niewiele, moje to chyba piąte.

20.05.2009

Jesteśmy wszyscy w bazie. Dopiero dziś zeszliśmy. Wczoraj zdecydowaliśmy się spać w obozie II – ja przynajmniej, dwie osoby zostały wyżej w trojce. Pisze w tym momencie o moim – dziesięcioosobowym teamie. Gwoli jasności: na szczycie stanęłam 18 maja około 17.00. Późno, choć jeszcze przez dwie godziny było jasno. Jednakże późno. Przede mną (jakieś 20 min) na szczycie stalą Edurne Pasaban, Asier, Juanito Orizabal i Szerpa Edurne. Wcześniej na szczycie stanął Ferran Latorre, zaś jeszcze wcześniej tego dnia Koreanka z tlenem. Ja do szczytu zmierzałam razem z Juanjo Garra – z mojej grupy, jednakże pół godziny przed szczytem stwierdził, ze dalej nie idzie i zawrócił. Szczytu nie osiągnął, jednakże teraz się do tego nie przyznaje (brak mi slow w tej chwili, skomentuje to później). Następnego dnia na szczycie stanął Alberto Zerrain i tak naprawdę to na razie tyle z wejść mojej grupy (czyli ja i Alberto). Mówiąc krotko – zbyt wolne tempo.
(….)
Wczoraj gdy schodziliśmy, to była jak droga przez mękę
Nie na darmo się mówi, ze w zejściu jest najwięcej wypadków. Tak wiec by nie kusić dodatkowo losu, szliśmy zespołami, silniejsi na słabszych czekali, dla Edurne został wysłany tlen do obozu III, by spędziła na nim noc.
Dwójka (Koke i Miguel), która została w obozie III, nie miała ochoty schodzić (co świadczy raczej o czymś niedobrym taka niemrawość i chęć przebywania pow. 7 tys. m po probie ataku), zachęciliśmy ich skorzystaniem również z tlenu, co ich zmobilizowało do szybszych ruchów w dol. Ja cała drogę cierpiałam z powodu palca u stopy, którego sobie uszkodziłam parę lat temu i teraz przy schodzeniu dostawał ostro w kość (dosłownie). Dotarł w dół zmasakrowany i mocno boli.
Przestałam też czuć, ze mam włosy na głowie. Od paru dni nie zdejmuje czapki. Tylko przez pierwsze dni przeszkadza to, ze sa nieumyte, potem – nie przeszkadza już nic, człowiek się cieszy, ze nie trzęsie się z zimna. Ale generalnie długie włosy na wyprawie to kiepski pomysł. Tak wiec czas na zmianę fryzury.
(….)
Na zdobycie szczytu składa sie wiele rzeczy. Tak naprawdę milion drobiazgów. Im więcej takich ekspedycji, tym człowiek lepiej wie jak o siebie dbać. Sa to naprawdę drobiazgi (z pozoru), ale utkane w całość powodują, ze wszystko robi efekt.
Tak naprawdę – teraz jako jedna z nielicznych nie mam odmrożeń. Wiem, ze to może łut szczecią, ale trochę temu szczęściu pomogłam. Przebywaliśmy kilkanaście godzin (!) w ujemnej temperaturze (w nocy poniżej 30 stopni) i ekstremalnym wysiłku i wtedy łatwo złapać odmrożenia. Tajemnicą są nie tylko dobre buty (ja mam włoskie La Sportivy) i cieple skarpetki. Ważne by być generalnie w dobrej formie, nie być odwodnionym, nie wyjść na czworakach na szczyt, licząc – jakoś to będzie, ale ugotować sobie dużo picia, zabrać termos (oj ciężki!) – by po drodze pic ciepłe rzeczy, generalnie być w dobrej formie.
Inną sprawą jest dobre odżywianie. Uwierzcie mi, na takiej wysokości ciężko cokolwiek przyswajać (organizm się broni), ale nie można doprowadzić do sytuacji, że nie jemy nic, albo jesteśmy chorzy (biegunka) przez kilka dni. Wtedy już jesteśmy tak osłabieni, ze możemy wracać do domu. Ja już wiem, co mi smakuje, a co nie i zabieram tylko te rzeczy, które wiem, że na pewno zjem. A dowiedziałam się po kilku latach.
Ponadto przez cała wyprawę brałam Immunocal – proteiny, który miałam przy sobie, by wzmacniał mój organizm i myślę, że też dzięki niemu tak szybko doszłam do siebie po antybiotyku.
Inna sprawa – to np. kosmetyki. Oparzenia słoneczne, czy tez odmrożenia nosa to dość częste zjawisko. Ja mam skórę twarzy w całości, ale to zasługa stosowania bardzo dobrych kremów, posiadania ich non stop przy sobie i nie zapominaniu o ich stosowaniu.
Mam tez przetestowane całą masę obrań, rzeczy, botów, plecaków, karimat, śpiworów i tez wiem, co najlepiej zabrać i co jest przede wszystkim najlżejsze i najbardziej funkcjonalne.

* posty o wyprawach Kingi na mojej stronie kliknij : Kinga Baranowska

Wkrótce album zdjęć z wyprawy – zapraszam.

** poprzednie posty :

Kinga Baranowska, first Polish woman to reach the summit of Kangchenjunga. Kinga Baranowska pierwszą Polką, która zdobyła Kanczendzonge.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.9.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.8.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.7.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.6.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.5.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.4.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.3.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.2.

Kangchenjunga Expedition 2009 – wyprawa Kingi Baranowskiej cz.1.

Polish Himalaya Expeditions 2009 part 4. Himalaje 2009 – polskie wyprawy, cz. 4. /Version english and polish/

video – Kinga Baranowska w Kathmandu Kangch 2009

Kangch Expedition 2009 sponsorSponsorzy wyprawy.

goryonline.com

** zapraszam na relacje z wypraw polskich himalaistów.

AddThis Feed Button

zapraszam do subskrypcji mego bloga